Polishsexcams



0 notes &

25-05-2014

Niecały rok temu pojawił się na moim blogu wpis dotyczący restrykcji jakie wprowadzić miała Wielka Brytania dotyczących dostępu do pornografii w tym kraju. Nie trzeba było długo czekać, by pierwsze tego typu działania zaczęły działać również w Polsce.

Read more …

0 notes &

Streamspot.tv - bo nie tylko rozbierankami człowiek żyje

image

Pojęcie zawodowy gracz komputerowy zapewne u wielu wywoła ironiczny uśmieszek. Praca, która polega na graniu, za którą otrzymujemy wynagrodzenie? To niemożliwe. Tak zapewne myśli większość z Was i w dużej mierze macie rację. W Polsce mimo tego, iż rynek gier komputerowych to dziesiątki milionów złotych, to nie ma w nim zbyt wiele miejsca dla graczy, którzy za swe umiejętności czy wyniki na przykład w grach e-sportowych otrzymują wynagrodzenie. Zupełnie inaczej jest u naszych azjatyckich kolegów. 

Korea Południowa - kolebka e-sportu na świecie

Pojęcie e-sport spopularyzowane zostało w USA i krajach azjatyckich. Dziś takie tytuły jak League of Legends, Dota II czy Counter-Strike to areny na których w sportowej walce uczestniczą rywalizujące ze sobą teamy. Sport elektroniczny w Korei Południowej spokojnie można określić sportem narodowym, a najlepsi zawodnicy są traktowani jako celebryci przechadzający się po czerwonych dywanach. W Polce jest to niestety dalej rynek bardzo niszowy i zawodników, którzy dostają jakiekolwiek pieniądze możemy liczyć maksymalnie w setkach.

Pokaż co potrafisz na http://www.StreamSpot.tv

Serwisów online ze streamami z gier typu Twitch.tv jest całkiem sporo. Problem tylko w tym, że bardzo ciężko jest się w takich serwisach wypromować nie mówiąc już o jakichkolwiek zarobkach. Aby być partnerem Twitcha, trzeba przyciągać co najmniej 400 osób na swojej transmisji, a to bariera, która dla wielu polskich graczy jest nie do przeskoczenia. Od niedawna na polskim rynku gościmy serwis StreamSpot.tv, który być może wyda Wam się bardzo znajomy. Idea serwisu jest prosta. Odpalasz transmisję z gry i zapraszasz do wspólnej zabawy swoich znajomych. Streamspot oferuje zbieranie tak zwanych Datków, czyli darowizn, które możesz otrzymać od innych widzów. Schemat działa dobrze Wam znany z innych podobnych stron z kamerkami.

Jak zacząć?

Zasada jest prosta. Im lepszy, szybszy, wydajniejszy sprzęt posiadasz tym lepiej. Oczywiście mam tu na myśli sprzęt komputerowy. Dostęp do internetu z uploadem co najmniej 3 mbit (dla wielu to nadal bariera nie do przeskoczenia), zamiłowanie do gier i pomysł na siebie. Konieczna jest również instalacja odpowiedniego oprogramowania (Open Broadcaster Software, xSplit) i można rozpoczynać zabawę.

Czy na tym da się zarobić?

Zarobić da się na wszystkim. Trzeba tylko odpowiednio przygotować się do “tematu”. nawiązać kontakt z innymi streamerami czy osobami, które publikują filmy na Youtube i przy odrobinie szczęścia, można stać się nową gwiazdą internetu! Serwisy ze streamami z gier mają to do siebie, że cechuje je bardzo wysoka jakość transmisji. Norma przyjęta to HD 720p, a najlepsi mogą sobie pozwolić na transmitowanie w FullHD 1080p. Jeśli lubisz pograć od czasu do czasu to warto zaglądnąć na Streamspot.tv.

0 notes &

Ćwiczyć każdy może.

Tytułem wstępu chciałbym odpowiedzieć na jedno zasadnicze pytanie i jednocześnie zarzut. “Dlaczego piszę mało postów i dlaczego nie zainteresuję tym, albo owym”. Odpowiadam. Nie interesują mnie plotki, nie zaprzątam sobie głowy tym, że annpearl zwymiotowała na transmisji, że zbanowali Vertexa, że dziewczynka17 zrobiła sobie sztuczne cycki, że Anka23x to naciągaczka i tak dalej. Rozumiem, że ktoś nie ma swojego życia i kręcą go takie “newsy”, ale po takie informacje odsyłam na inne blogi. Ja nie piszę na siłę. Jeśli nie mam nic ciekawego do powiedzenia to i pół roku będę siedział cicho. Ale nadarzyła się okazja żeby wyjść z ukrycia i skrobnąć co nieco ;)

Wydawać by się mogło, że wideotransmisje oprócz sexkamerek, wideokonferencji czy wirtualnych nauczycieli nie znajdą już nowych zastosowań. Serwis Livegym.pl obala jednak tę teorię i proponuje nam nowy, dziwny produkt-usługę. Za pośrednictwem serwisu możemy skorzystać z porady dietetyka, wziąć udział w wirtualnym kursie tańca, czy też wyciskać z siebie siódme poty leżąc w domu i gapiąc się w ekran monitora na którym dostajemy polecenia od instruktora fitness.

Serwis w taki oto sposób reklamuje swoje możliwości:

"Moda na zdrowy styl życia sprawiła, że prawie na każdym osiedlu jest siłownia czy klub fitness, ale my idziemy o krok dalej i przedstawiamy nowatorski projekt.

Livegym to portal, dzięki któremu możesz uprawiać fitness w domu! To największy live show naszych użytkowników, a w nim między innymi:
  • aerobik
  • ćwiczenia ABS
  • ćwiczenia na boczki
  • ćwiczenia na cellulit
  • ćwiczenia na klatkę piersiowa
  • ćwiczenia na kręgosłup
  • ćwiczenia na łydki
  • ćwiczenia na nogi
  • ćwiczenia na plecy
  • ćwiczenia na talie

Wszystko to NA ŻYWO! Tylko tutaj najlepsze fitness video online!

Może interesuje Cię dobra dieta, ale nie wiesz jaką zastosować? Są różne diety: dieta na odchudzanie, dieta 1000 kalorii, dieta na brzuch, ale ciężko jest wybrać tę jedyną. Nie martw się, bo tu znajdziesz rozwiązanie, które jest bardzo proste - bez wychodzenia z domu! Dietetyk online! To właśnie tu dietetyk dobierze Ci idealną dietę, dzięki której zgubisz zbędne kilogramy, nabierzesz masy mięśniowej i poprawisz swój wygląd.

Livegym to nie tylko fitness gym, ale także taniec. To portal, dzięki któremu możesz nauczyć się tańczyć biorąc lekcje na żywo, ale nie wychodząc z domu! Już nie musisz oglądać filmów na YouTube. Na livegym znajdziesz każdy rodzaj tańca: dancehall, house, sambę, salsę, bardzo modną ostatnio zumbę i wiele innych!”

No cóż, jeśli ktokolwiek widział mnie na żywo ten może przyklasnąć i krzyknąć “Tak Taisho! To serwis w sam raz dla Ciebie!”. To prawda, nieco więcej ruchu jest dla mnie jak najbardziej wskazane, a i żona namawia mnie na kurs tańca więc dlaczego nie skorzystać? Zwłaszcza, że nigdzie nie trzeba wychodzić, wszystko można załatwić w domu, oczywiście za odpowiednią ilość kredytów. W serwisie panuje dobrze nam znana zasada “robię coś za żetony/kredyty”. To coś to opieka profesjonalnych instruktorów, wirtualna wizyta u dietetyka czy wspólna zabawa przy zumbie. Czy jednak taka forma aktywności fizycznej to dobre rozwiązanie? Oczywiście jeśli ktoś nie ma czasu, jest zabiegany, zapracowany i nie stać go na to, by poświęcić godzinkę na basenie czy siłowni ten pewnie rozważy taką opcję, by skorzystać z funkcji oferowanych przez Livegym.pl. Jednakże dla zwykłego Kowalskiego korzystanie z fitness to nie tylko kwestie związane z kondycją fizyczną. Co jeszcze powoduje, że chętnie chodzimy w takie miejsca? Ja niestety nie chodzę, więc nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale moja żona to miłośniczka nordic walkingu, fitnessu i zdrowego żywienia tak więc poprosiłem ją o krótką opinię w tej sprawie.

Uwierzcie lub nie, ale do zachowania dobrej kondycji fizycznej nie potrzeba aż tak dużo. Wystarczą dieta i jakakolwiek regularna aktywność typu jogging, basen czy zorganizowane zajęcia fitnessu lub siłowni. Czy Livegym.pl może nam w tym pomóc? Po części tak. Kontakt z instruktorem poprzez połączenie wideo, wykonywanie jego poleceń, wspólne ćwiczenia pewnie dla niektórych będą niezwykle pomocne, jednakże zawsze będzie brakowało jednej podstawowej rzeczy. Kontaktu z innymi ćwiczącymi. Na siłownię nie zawsze chodzimy tylko po to, by popracować nad “klatą”, ale również po to, by spotkać się ze znajomymi, pogadać, pośmiać się, poflirtować, czy wziąć później koedykacyjną kąpiel. To również kontakt z drugim człowiekiem jest niejednokrotnie dla nas motywacją do tego, by mimo ciężkiego dnia w pracy, mimo mnóstwa innych obowiązków znaleźć tę godzinkę i wyrwać się na trening. Livegym.pl tego niestety nie oferuje. Często również nasze warunki lokalowe nie pozwalają na wykonywanie ćwiczeń przed monitorem. Nie za bardzo wyobrażam sobie naukę tańca w moim malutkim pokoiku, a i spoglądanie na monitor będzie dosyć kłopotliwe. Zabraknie również podpowiedzi instruktorów, nie będą mogli pokazać nam z bliska, jak trzymać ramę, czy kroki które wykonuję są poprawne i takie tam.

Livegym.pl to ciekawy serwis, ale według mnie znajdzie niewielu “wielbicieli”. Aktywność fizyczna w niejednokrotnie ciasnym i dusznym pomieszczeniu nawet pod okiem wybitnego instruktora nijak ma się do godziny spędzonej na basenie, czy na siłowni na której zapach i ciurkiem lejący się pot motywuje nas do wykonania jeszcze jednej serii ćwiczeń. Życzę właścicielom serwisu jak najlepiej, ale nie robiąc im antyreklamy namawiam każdego do ćwiczeń i aktywności fizycznej na świeżym powietrzu, zwłaszcza, że aura ku temu nam sprzyja.

0 notes &

Czy to początek końca pornografii w Internecie?

Czy firmy z branży xxx powinny obawiać się o swoją przyszłość? Co dla zwykłego internauty oznacza wprowadzenie planowanych regulacji w sprawie ograniczenia dostępu do treści pornograficznych? Czy to zwiastun końca porno w sieci?

Sprawa dotyczy na całe szczęście na razie jedynie Wielkiej Brytanii, której to premier już w najbliższy poniedziałek ma ogłosić wprowadzenie nowych regulacji zakładających, iż każde gospodarstwo domowe w UK do końca 2014 będzie musiało samo podjąć decyzję, czy dostawca internetowy ma treści pornograficzne blokować czy nie. W tym raczej nie byłoby niczego niepokojącego, gdyby nie fakt, że taki dostęp ma być ustawowo zablokowany, a jedynie na nasz pisemny wniosek ISP mógłby stronki xxx odblokować. Taki zabieg ma na celu ograniczenie propagowania pornografii wśród nieletnich, ale szczerze wątpię, iż przyniesie on zamierzone skutki. Prawda jest taka, że walka z pornografią to walka z wiatrakami.

Różowy przemysł od zawsze towarzyszył człowiekowi z bardzo prostego powodu. Jest na niego zapotrzebowanie. Wprowadzanie różnorakich ograniczeń może przynieść zupełnie odwrotny skutek. Takie działania przyrównać można do zachowań szesnastowiecznej Świętej Inkwizycji i tak zwanego Index librorum prohibitorum, czyli indeksu ksiąg zakazanych. Pornografii w obecnych czasach nie powinno się w żaden sposób blokować czy nawet ograniczać. Jeśli chcemy chronić nieletnich to powinniśmy zacząć od edukacji, od tak zwanej pracy u podstaw. Powinniśmy jednakże zacząć od samych siebie, gdyż tak naprawdę temat seksualności w znakomitej większości nie tylko polskich rodzin to temat tabu. Nie potrafimy uświadamiać naszych dzieci, nie potrafimy z nimi rozmawiać. Przez lata wciskamy im historyjki o bocianach i główkach kapusty, bo przecież moje dziecko jest jeszcze za młode na to żeby znać “całą prawdę”. Później o wszystkim dowiadują się z gazet, z internetu, od kolegów czy na podwórku. Młody i przede wszystkich uświadomiony seksualnie człowiek powinien mieć wybór. Oglądam, lub nie oglądam. Idąc dalej tropem zakazów, powinniśmy całkowicie wyeliminować porno nie tylko z internetu, ale i z gazet czy książek. Nie tędy droga panie Cameron.

A jakie jest Twoje zdanie w tej kwestii? Wypowiedz się pozostawiając komentarz.